Idę jutro znów mówić wiersza
Ciekawe czy tym razem się powiedzie. Szkoda że poprzednie “wiersze” wyszły już z czapki było by pewniej, nie wiem co zrobię jak wpadnie pani na pomysł aby wrócić do relacji czy co tam miałem poprzednio, może być śmiesznie
niby sobie odznaczyła że umiem ale kto ją tam wie??
Wszyscy z kim się kontaktowałem i jutro idą na matematyczną spowiedź kują na blachę, a ja znów bloga piszę
zboczenie jakieś czy co
Apokalipsa – straszne dochodzą mnie wieści, ciężkie schlania, mroczne wizje jakieś, nawet plany samobójstw też są ogłaszane, szlochy i płacze to norma, nie rozumiem jak można jakiś głupi egzamin tak ciężko przechodzić /nawet matmę/, shiza jakaś
, może dlatego nie rozumiem bo nie zależy mi na ukończeniu studiów z czerwonym paskiem, ba w ogóle na ukończeniu mi nie zależy chyba… a przynajmniej mi tak wychodzi jak czasem wpadnie mi do głowy pomyśleć o tym
Moja wizja jest prosta wszyscy zdają matmę bo czemu nie? reszta wizji niestety się psuje bo GTB w większości idzie pracować i nie będzie browara.
Z ciekawostek jutro poznam najwyższą dziewczynę /jak się sama reklamuje/ w instytucie :> mam nadzieję że nie będę się czuł jak któryś z braci kaczyńskich
a może to by było fajne doznanie kto wie
może coś skrobnę po spotkaniu :>
Ciao pamiętniczku





No to powodzenia! Trzymam kciuki!
)
dzięks
pamięć chwilowa jak widać u mnie działa super chwilowo
na dobrą sprawę wiersza nr 3 już nie pamiętałem wieczorem w dzień egzaminu
nie wspominając o wcześniejszych
po małych problemach /pani (autor) chciała wiedzieć co miała na myśli pisząc tę książkę/ zdałem za pomocą wiersza nr 3 co ciekawe nie pamiętam już żadnego z tych wierszy