Piękny miejski poranek, śmieciara pracuje radośnie silnikiem, panowie obsługujący śmietniki z werwą podzwaniają blaszanymi kontenerami, dźwięcznie przesypują się butelki, słoiki i bóg jeden wie co jeszcze.
Chyba jestem chory – mam dwa lesie w lodówce /córka na dzień ojca mi sprezentowała/ i stoją już 3 dzień, dziwne rzadko się tak długo utrzymują.
Ciekawe jaki dziś będzie dzień? zapowiada się ładnie.
W niedzielę znalazłem stówkę
tak naprawdę stówę ! a było to tak:
Wychodzę sobie z domu objuczony jak dromader a tu na środku szerokiego na 3 metry chodnika leży sobie 100 zł i czeka na mnie
wiaterek podmuchuje a burozielony papierek ani drgnie, w zasięgu wzroku kręcą się jacyś ludzie ale wystarczająco daleko żeby nie widzieli co podnoszę
nie widać aby ktoś szukał zguby, luzik jednym słowem kaska dla mnie
Nie jest to co prawda te dwieście co mi kiedyś wcięło też na ulicy, ale choć połowa dawnej zguby wróciła do mnie, a że kiedyś jeszcze pięćdziesiątkę znalazłem to już prawie się rachunek z losem wyrównał. No i teraz mam problem co ze stówką zrobić a wszystko z powodu wiary w dziwadła ;>
Mogę zainwestować w totka może się podwoi, albo mogę zanabyć lesia kilka butelek, a może zaprosić kogoś wyjątkowego na kolację, no a może to znak od losu że kasyno co je wypatrzyłem ostatnio trzeba wkońcu odwiedzić, sam nie wiem, póki co stówka leży i czeka na to co wymyślę
Życie jest piękne
![[ terjemahan ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/bahasa1.jpg)
![[ Übersetzung ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/deutsch1.jpg)
![[ translation ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/english1.jpg)
![[ traducción ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/espanol1.jpg)
![[ traduction ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/francais1.jpg)
![[ Русский ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/ruskij1.jpg)
Dodaj do swojego igoogle



…a więc tak (wiem, że od “więc się zdania nie zaczyna ale..) po pierwsze – śmieciary! TAK! U nas także tarabanią aż się echo rozlega po całym osiedlu gdzieś tak od godz. 05:45 czasem wcześniej! Nie później – bo to nie ta sama przyjemność! Taki film sprzed lat mi się przypomina (chyba “Nie lubię poniedziałków”) – słychać głos z radia “godz. 4.55″(chyba) panowie od śmieci idą wzdłuż bloku wystawiając puszki śmieciowe, a obok jedzie śmieciara – hałas niemiłosierny!!! I w miarę ich poruszania się wzdłuż bloku – zapalają się światła w kolejnych rzędach okien; znaczy się pobudka była skuteczna
Po drugie – stówa!!!
Co do inwestycji? Nie znam się…a jak “czujesz” ten papierek? Może faktycznie totek?
tak czy owak – gratuluję!
i pozdrawiam
tia fart był niezły faktycznie, w końcu raz na 40 lat można mieć szczęście
nie wiem czemu, czy to ukryte pragnienia czy palec losu ale zaczynam optować pomiędzy ruletą a kolację we dwoje
chyba brak mi adrenaliny wszak jedno i drugie to hazard :>
a kolacja w miłym towarzystwie…;-)
będę wścibska i poproszę o wpis po zrealizowaniu pomysłu
papa
koniecznie zaproś!
miłe towarzystwo zawsze poprawia humor
a pieniądze nie zawsze szczęście przynoszą..