miła ulotna chwila z rana :)

Piękny miejski poranek, śmieciara pracuje radośnie silnikiem, panowie obsługujący śmietniki z werwą podzwaniają blaszanymi kontenerami, dźwięcznie przesypują się butelki, słoiki i bóg jeden wie co jeszcze.

Chyba jestem chory – mam dwa lesie w lodówce /córka na dzień ojca mi sprezentowała/ i stoją już 3 dzień, dziwne rzadko się tak długo utrzymują.

Ciekawe jaki dziś będzie dzień? zapowiada się ładnie.

W niedzielę znalazłem stówkę 🙂 tak naprawdę stówę ! a było to tak:

Wychodzę sobie z domu objuczony jak dromader a tu na środku szerokiego na 3 metry chodnika leży sobie 100 zł i czeka na mnie 🙂 wiaterek podmuchuje a burozielony papierek ani drgnie, w zasięgu wzroku kręcą się jacyś ludzie ale wystarczająco daleko żeby nie widzieli co podnoszę 🙂 nie widać aby ktoś szukał zguby, luzik jednym słowem kaska dla mnie 🙂 Nie jest to co prawda te dwieście co mi kiedyś wcięło też na ulicy, ale choć połowa dawnej zguby wróciła do mnie, a że kiedyś jeszcze pięćdziesiątkę znalazłem to już prawie się rachunek z losem wyrównał. No i teraz mam problem co ze stówką zrobić a wszystko z powodu wiary w dziwadła ;>

Mogę zainwestować w totka może się podwoi, albo mogę zanabyć lesia kilka butelek, a może zaprosić kogoś wyjątkowego na kolację, no a może to znak od losu że kasyno co je wypatrzyłem ostatnio trzeba wkońcu odwiedzić, sam nie wiem, póki co stówka leży i czeka na to co wymyślę 🙂

Życie jest piękne

4 Responses to “miła ulotna chwila z rana :)”


  1. 1 Ania S. 25 czerwca, 2008 o 9:15

    😉
    …a więc tak (wiem, że od „więc się zdania nie zaczyna ale..) po pierwsze – śmieciary! TAK! U nas także tarabanią aż się echo rozlega po całym osiedlu gdzieś tak od godz. 05:45 czasem wcześniej! Nie później – bo to nie ta sama przyjemność! Taki film sprzed lat mi się przypomina (chyba „Nie lubię poniedziałków”) – słychać głos z radia „godz. 4.55″(chyba) panowie od śmieci idą wzdłuż bloku wystawiając puszki śmieciowe, a obok jedzie śmieciara – hałas niemiłosierny!!! I w miarę ich poruszania się wzdłuż bloku – zapalają się światła w kolejnych rzędach okien; znaczy się pobudka była skuteczna 😉
    Po drugie – stówa!!! 😀 to się nazywa szczęście! Gratulacje! Ja co najwyżej (jeśli już znajduję, a nie gubię!) to są to grosze – od 2 do 50 groszy! I już.
    Co do inwestycji? Nie znam się…a jak „czujesz” ten papierek? Może faktycznie totek?
    tak czy owak – gratuluję!
    i pozdrawiam

  2. 2 arekmarek 26 czerwca, 2008 o 6:05

    tia fart był niezły faktycznie, w końcu raz na 40 lat można mieć szczęście 😉

    nie wiem czemu, czy to ukryte pragnienia czy palec losu ale zaczynam optować pomiędzy ruletą a kolację we dwoje 🙂 chyba brak mi adrenaliny wszak jedno i drugie to hazard :>

  3. 3 Ania 26 czerwca, 2008 o 11:11

    😉 jeśli wybór jest taki – to może raczej kolacja, bo hazard podobno wciąga a stówka to niewiele…i korzyści mogą być marne (jeśli w ogóle)
    a kolacja w miłym towarzystwie…;-)
    będę wścibska i poproszę o wpis po zrealizowaniu pomysłu
    papa

  4. 4 bibla 27 czerwca, 2008 o 8:23

    koniecznie zaproś!
    miłe towarzystwo zawsze poprawia humor 🙂
    a pieniądze nie zawsze szczęście przynoszą..


Comments are currently closed.



__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Czerwiec 2008
Pon W Śr Czw Pt S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)



%d blogerów lubi to: