Niewiedzieć czemu Manhattan

Razu pewnego poczęstowałem w kanajpce poznanego malarza /Paweł maluje głównie konie/ dziadkowym lekarstwem z mojego medalionu. Stwierdził że świetne to lekarstwo i podał przepis który jemu strasznie podpasował kiedyś sprawdzę bo zdaje się być ciekawy

Przepis malarza na nalewkę „Manhattan”

– 1 cytryna

– 27 ziaren kawy

0.5 litra spirytusu

Cytrynę umyć ponakłuwać zalać spirytusem i wsypać kawę. Ma się moczyć aż kawa się zrobi biała a cytryna czarna i ohydna w wyglądzie /za malarzem/ i tak kilka razy im więcej tym lepiej tzn. zlewamy spiryt i zalewamy nim kolejną cytrynę z kawą trzymamy znów aż do białości kawy itd.

Zdaje się z tego być ciekawa wytrawna nalewka

Reklamy

1 Response to “Niewiedzieć czemu Manhattan”



  1. 1 poranne odkrycie « Niedoszłego bibliotekarza blog Trackback o Marzec 6, 2009 o 10:49
Comments are currently closed.



__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Styczeń 2009
Pon W Śr Czw Pt S N
« Gru   Lu »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)


Reklamy

%d blogerów lubi to: