profesorstwo

Znów miałem przyjemność rozmowy z kolejnym Profesorem wykładającym u nas w IINiSB. Kolejny człowiek z klasą. Życzliwe podejście do studenta to ich znak rozpoznawczy 😉

Z dumą zauważam że wszyscy profesorzy z którymi miałem do czynienia na UW to świetni ludzie  i naprawdę czuć ich spokój, wiedzę, oraz w zdecydowanej (moim zdaniem) większości potrafią nauczać. Jestem pod ich wrażeniem!

Dla równowagi trochę o pewnym doktorze.

Wiecie że mam faaaajne koleżanki na roku 😉 w większości bibliotekarki, z ślicznymi kształtami i niektóre ku radości męskiej części społeczeństwa eksponują swoje walory (i słusznie! facetom się też coś od życia należy 🙂 choćby popatrzeć). Nie przeczę zaglądam dyskretnie 😉 tu i tam (w końcu chyba po to zakładają takie dekolty i push-cośtam żeby podkreślić swoje walory, daję im sygnał zwrotny zgodnie z ich oczekiwaniami) ale jak z nimi rozmawiam to patrzę na twarz, a nie poniżej szyi. Niestety trafił się doktor z gwałtowną reakcją określoną jako „śliniący się pies” w sytuacji kiedy dziewczyny podeszły się go spytać o coś. Jakoś najwyraźniej się speszył biedaczek i nie miał śmiałości im w oczy patrzeć, pewnie dlatego spuścił i utrzymywał wzrok poniżej ich ramion.

Rozumiem że męskim okiem żądzą prawa natury ale litości żeby się „ślinić”.

Żeby nie było niedomówień, akurat właścicielka melonów wywołujących  ślinienie się doktora nie jest z tych co prowokują wykładowców (tak „moje” dziewczyny nie są czasem bez winy _podkreślam_z_dumą_ BIBLIOTEKARKI). Nie byłem przy sytuacji ale mocno poruszyła zazwyczaj stateczne kobietki, relację dostałem od kilku osób, również jednej oszczędnej w słowach, aż jestem ciekaw jak doktorek (nie najmłodszy już wiekiem) wyglądał że tak je poruszył?

Jako że mam przedmiot etyka to wiem 😉 że wykładowca powinien się dystansować od takich zachowań, że to zahacza o molestowanie w układzie zależności, itd. Jak wspomnę niektóre jego teksty z wykładów to sądzę że gość ma dodatkowo problem z ludźmi o innych orientacjach seksualnych. Nie twierdzę że zaśliniony doktor uzależnia ocenę od wielkości dekoltu, ale uważam że skoro jest wykładowcą (choć akurat marnym) to powinien się wybić ponad swoją męskość.

4 Responses to “profesorstwo”


  1. 1 madhare 12 Maj, 2009 o 10:26

    Student powinien zaś w swoich publicznych wypowiedziach zdystansować się od błędów ortograficznych . Bo to też „ZACHACZA”.
    Michał Zając

  2. 2 arekmarek 12 Maj, 2009 o 11:02

    Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi, zaraz poprawię. Naprawdę wstyd mi że przepuszczam takie babole 😦

  3. 3 bibla 13 Maj, 2009 o 6:57

    jakby to .. napisać..
    człowiek jest człowiekiem, a męzczyzna ..mężczyzną 😉
    na szczęście mamy w grupie kobiety, które potrafią przyciągać płeć przeciwną i takie sytuacje są na to dowodem 😉


  1. 1 Rozpalone studentki « Niedoszłego bibliotekarza blog Trackback o 13 grudnia, 2009 o 10:23
Comments are currently closed.



__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Maj 2009
Pon W Śr Czw Pt S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)



%d blogerów lubi to: