Archiwum dla 14 lipca, 2009

jestem wyleczony z pracownika :)

Czas na małe podsumowanie mojej przygody przy zatrudniania pracownika

Nie ukrywam jest ciekawie, (zwłaszcza jak się człowiek dłużej nad problemem zastanowi) i w sumie bez zmian jakościowych w stosunku do lat 90-tych ubiegłego stulecia, ilościowo jakieś 2-3 razy zgłoszeń mniej.

Ogłoszenie dałem na portalu infopraca.pl, który nie jest zły, daje stosunkowo szerokie możliwości w wersji darmowej zarówno pracodawcy jak i potencjalnemu pracownikowi. Osób zgłaszających się do pracy przez 3 tygodnie było w sumie 45. Takich co potrafili czytać ze zrozumieniem i posiadali uprawnienia elektryczne (było wyraźnie zaznaczone w ogłoszeniu że to warunek niezbędny) było już tylko 36. Zaprosiłem wszystkich na rozmowę, dotarło 10% czyli trzech. Jeden żeby powiedzieć że nie chce, a ponieważ nie miał czasu odwołać to przyszedł, drugi i trzeci pomimo że czas pracy był określony dokładnie przyszli się potargować czy raz w tygodniu ew. dwa razy by mogli wpadać.

ROTFL „durniowi pracowników się zachciało” to jedyne podsumowanie jakie mi przychodzi do głowy.

Swoją drogą to ciekawe że 1000 zł za 1/2 nudnego etatu to najwyraźniej za mało aby ktoś przyszedł dorobić, podobno w supermarketach dają 900 zł i trzeba zaiwaniać non stop na całym etacie. Nie wiem, nie rozumiem tego rynku pracy :(, straciłem trochę czasu na czytanie cv, listów motywacyjnych i wysnułem jedną naukę – jak mi następnym razem zachce się pracownika to meliska na uspokojenie a potem wielką pałą w łeb, żeby wybić głupoty z głowy.

Z życia wzięte (o pracownikach)

Wczoraj będąc w warzywniaku biorę do ręki kalarepkę i pytam się ile kosztuje. Ekspedientka najpierw przegląda cennik zapewne szukając natchnienia, potem pyta się drugiej (obie siedzą w tym warzywniaku już ponad pół roku) ile to kosztuje. Druga po pewnym wahaniu mówi na wyczucie 2,50 (wielki lol 🙂 ale jako sprzedawca się obroniła) pierwsza nieśmiało pyta się mnie  czy  to jest dymka? Plask prawie padłem…

Yoł to są pracownice, pół roku w warzywniaku i jeszcze towaru nie ogarnęły.

Jak nic muszę zapamiętać „Wal się pałą w łeb a nie pracownika szukaj” bo co zrobię jak mi się trafi podobna sierota?


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Lipiec 2009
Pon W Śr Czw Pt S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)