słodkie brownie

U rosmy w linkach wyczaiłem bogatego bloga o pieczeniu ciast.

Dzieciak stwierdził mi ostatnio że chce normalny obiad a nie pudding 😦 to się nie zrealizowałem kulinarnie, dlatego dziś porzucając robotę bez końca nr4 wymknąłem się do kuchni.

Oryginalny przepis robiący mi za natchnienie jest tutaj ja oczywiście (w końcu od czego jest kuchnia) improwizowałem.

W sumie to tylko niewielką wariację wykonałem raptem trochę  więcejczekolady (o pół tabliczki), kasia zamiast masła i zielony grejpfrut plus gruszka zamiast truskawek. Grejpfrut odmiana jego przodka o nazwie POMELO taki bez goryczy i smaku 😉 obrałem z pancernej skórki, poszarpałem na kawałeczki, gruszka mała obrana i pokrojona w cząsteczki (owoców było zdecydowanie więcej niż w przepisie).

Jak raz będzie do kawki … czekam aż się upiecze to strzelę fotkę i będę pisał dalej.

Podobno to seksownie czekoladowe ciasto 🙂

brownie by niedoszły bibliotekarz

brownie by niedoszły bibliotekarz

fota strzelona ale problem z kartą w aparacie wstrzymał mnie dwa dni z dopisaniem reszty tekstu. Ciasto fajne wyszło, kleiste trochę, aromatyczne bo połowę aromatu rumowego dodałem 🙂

Fajnie się je robi ani razu nie ubrudziłem ręki, doskonałe ciasto dla tych co nie lubią grzebać się w jedzeniu.

Rewelacyjnie mało sprzątania jedna miska i forma do pieczenia 🙂 No tak jeszcze z garnka co za łaźnię wodną robił wodę musiałem wylać oraz nóż i trzepaczkę trzeba doliczyć koniec, 5 elementów do mycia -z rewelacja.

wow wow auuuuu już zaczyna być moim ulubionym ciastem !

Następne ciasto potraktuję orzechami włoskimi, rodzynkami namoczonymi w spirytusie, oraz migdałami i być może orzechami brazylijskimi.

Godne polecenia 🙂

Reklamy

8 Responses to “słodkie brownie”


  1. 1 Magullena Wrzesień 28, 2009 o 11:56

    Grejpfruta użyłeś białego? Jaka to była dokładnie odmiana?

  2. 2 Majana Wrzesień 29, 2009 o 1:41

    Bardzo się cieszę,ze ciasto smakowało!:)
    Prawda,ze proste?
    Cieszę sie,ze korzystasz z przepisów z mojego bloga 🙂

    Pozdrawiam:)
    Majana

  3. 3 Niedoszły Bibliotekarz Wrzesień 29, 2009 o 6:33

    z tym będzie problem bo nazwy nie pamiętam ale jak odwiedzę oszołoma to zapiszę

    generalnie bardzo gruba skórka powyżej centymetra grubości koloru bladozielonego, owoc duży wielkości głowy dziecka, biały zwarty miąsz nawet rzekłbym że twardy, pakowane każdy osobno w swoją siatkę może co pomoże taki opis

  4. 4 Niedoszły Bibliotekarz Wrzesień 29, 2009 o 6:34

    a ja dziękuję za dobry przepis 🙂 za jakiś czas wezmę następny do testowania.

  5. 5 sygnaturka Październik 4, 2009 o 9:32

    No proszę, jesteś obok mnie kolejnym bibliotekarzem, który korzysta z przepisów Majany;)

  6. 6 Majana Październik 4, 2009 o 11:57

    He he 😀 Fajnie,ze korzystacie 🙂 Pozdrawiam:)

  7. 7 Niedoszły Bibliotekarz Październik 30, 2009 o 7:12

    dobra po czasie długim ale wiem i odpowiadam to było POMELO odmiana pomarańczy olbrzymiej z której wywodzi się grejprut 😀


  1. 1 Sobotni dyżur popołudniowy [19] | pulowerek.pl Trackback o Październik 3, 2009 o 4:16
Comments are currently closed.



__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Wrzesień 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Sier   Paźdź »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)



%d blogerów lubi to: