Archive for the 'prezentacje' Category

dziś awaria

W robocie nr 1 dziś totalna awaria pogotowie energetyczne przyjechało po 4 godzinach. Jako elektryk byłem dziś najbardziej rozpoznawalną osobą w budynku wychodzi mi  że wszyscy mnie znają :>.  Przy okazji zdecydowanie się okazało że bez netu siedzenie w tej robocie było by nie do wytrzymania.

W nocy postawili parkometry i qpa, trzeba bulić za friko. Albo zintensyfikuję poszukiwania jakiegoś ludka do pracy albo sam nie wiem co dalej, w każdym bądź razie nie stać mnie płacić 12 zł dziennie za parking.

Obrazek bloga Malina (dziennika z blogów bibliotekarzy też) się zaktualizował po kilkunastu godzinach, więc serwis dający te miniaturki działa w miarę sprawnie.

Malin przywołał mnie do porządku 😉 i przypomniał o slideshare więc wrzuciłem:

Reklamy

dobry poniedziałek

i od nowa polsko ludowa ale przynajmniej lato za oknem 🙂

Modem oddany, gość mnie w puncie obsługi klienta rozwalił pytaniem czy dostałem fakturę, w piątek wziąłem modem do testów a w poniedziałek mam już mieć fakturę wysyłaną pocztą, no rewelacja po prostu. Oszaleli jeśli myślą że im cokolwiek zapłacę. Co ciekawe mam dostać fakturę za usługi sferii i następnie korektę do tej faktury czyli dołożą do interesu na którym wiedzą że nie zarobią! Nie ma to jak ekonomiczne podejście do własnego biznesu a wystarczyło by się chwilę wstrzymać z wystawianiem faktury zamiast generować sobie koszty. Kryzysu w ekonomicznego w sferii najwyraźniej nie ma.

Z umówionych 3 osób na rozmowę kwalifikacyjną dotarła do mnie jedna, czyli kryzysu na rynku pracy w warszawie też nie ma.

Z innych spraw:

wrzucam do netu relację z  konferencji pt. „Polskie biblioteki publiczne 2009 : Nowe otwarcie” która się odbyła w Warszawie w dniu 18 czerwca. Uwaga sprawozdanie z konferencji zawiera unikalne zdjęcie dr Zająca w krawacie, podobno (sam to powiedział) ma założony krawat pierwszy raz od dziesięciu lat!

Ależ ze mnie paparazzi 😉

Relacja z konferencji „Polskie biblioteki publiczne 2009 : Nowe otwarcie”

Publikacja jest na licencji Creative Commons – Uznanie autorstwa 2.5 Polska

Ghirlandaio Domenico, malarz

To miał być sukces a wyszło zgodnie z prawem Murphiego 😦 Im bardziej się starasz tym większa szansa na porażkę.

Historia kultury więc przedmiot dla mnie ciężki do zdania, pojawiło się światełko bo prowadząca mówiła że ci co zrobią prezentację to mają przepuszczającą trójeczkę.

Siedziałem nad PowerPointem i netem godzinami jak oszołom żeby wykorzystać szansę, a tu qpa. Mało miękki mnie wyłożył, wiedziałem że w IINiSB jest PowerPoint w wersji ok 2000 więc zapisałem prezentację w formacie 97-2003 jako prezentację i jako wersję pokazu 97-2003, dla pewności na dwóch różnych pendrajwach. Mając na uwadze wpadkę  kolesia na poprzednich zajęciach, sprawdziłem czy się uruchamia z nich w office 2007 i w 97 działało w porząsiu.

Spokojnie ruszam po sukces, odpalam prezentację, a tu brak tła i nie widać co napisane, uruchamiam drugą wersję (może pokaz się źle skonwertował) i zaczynam rozumieć jak to jest jak gdy coś nie działa i zaliczenie odchodzi w siną dal.

Siedzenie długich godzin nad prezentacją zaowocowało, udało się cokolwiek zaimprowizować na pokazujących się obrazkach z czapki opowiadałem co pamiętałem. Ponieważ słowa kluczowe do których dowiązałem opowieść były niewidoczne to się logicznie prezentacja rozsypała totalnie, gubiłem wątek, potem doszła jeszcze presja czasu i wielu tematów nawet nie poruszyłem 😦

Cóż trzeba będzie się zmierzyć z kolokwium 😦 co prawda Piotrek stwierdził że jak na człowieka z historią na bakier, to nieźle mówiłem, echh a miałem szansę uwieść audytorium…..

Następnym razem biorę dzieciątko podpinam pod projektor i tyle. Nie ma co wierzyć M$ w jego konwersję skoro w wersji 97 działa w wersji 2007 działa a w 200x rozwala się wszystko, bo tło źle konwertuje.

Dla ciekawych pokaz do oglądnięcia poniżej, co prawda bez pogadanki jest suchy, ale był tworzony na inne warunki.  Myślę że i tak można prezentację obejrzeć jeśli ktoś jest zainteresowany Domenico Ghirlandaio, choćby dlatego że na końcu dałem garść dość dobrze wyselekcjonowanych linków. 2 Ekran pokazuje gdzie jest Florencja niestety slideshare nie obsługuje animacji 😦 i nie widać treści pod mapą.

skrzydlaty bibliotekarz

Zawody informacyjne w niedzielę były ciekawe jak zawsze, tym razem mieliśmy się szansę wykazać naszymi zdolnościami malarskimi i koncepcyjnymi. Produkt finalny widać poniżej, w założeniu łączy obie płcie jako przykład braku dyskryminacji 😉 (swoją drogą to właśnie przed tymi zajęciami rozważałem ze znajomą zachowanie się czytelników w bibliotece na warszawskim Bródnie jeśli bibliotekarz by był czarnoskóry).  Plakat wczoraj zawisł w instytucie przy naszej gablocie (czytaj przy stole) w IINiSB.

moc bibliotekarkiLEGENDA

  • antenka – stałe bibliotekarskie  połączenie z siecią np poprzez WIFI
  • as w rękawie – nie pamiętam już jaki ale nie chodziło o szulerstwo 🙂 ktoś dopisze jaki?
  • fryzura – bibliotekarz ma być zadbany
  • kapelusz fantazyjny – styl z wysokiej półki pokazujący klasę bibliotekarki
  • kasa – na nowości i inne niezbędne koszty biblioteki
  • kije samobije – na tych co przeszkadzają bibliotekarzowi w pracy
  • kolczyki – francja elegancja dla płci obojga 😉 (koleżanka kupiła sobie ostatnio na dziale męskim z napisem na tekturce for men ale ciii miałem nie mówić o tym)
  • kontakty – chodzi o dostęp bibliotekarza do społeczności informacyjnej
  • kontakt z zasileniem – niezmierne pokłady energii dającej bibliotekarskie moce
  • książki – źródło części informacji każdej bibliotekarki (tu akurat EWOK i UKD)
  • mózg – żeby cyberian (to z przyszłego wykładu) miał wiedzę, rozumiał, wyszukał oraz potrafił przetworzyć zebrane informacje, przefiltrować i opracować w sposób przyswajalny przez czytelnika
  • myszka – ulubione zwierzątka bibliotekarki oczywiście z komputerem on-line
  • oczy – żeby nic nie umknęło bibliotekarskiej uwadze
  • pomysły – dla realizacji cudownych akcji i spotkań promujących wiedzę i czytelnictwo
  • serce – czytelników trzeba gdzieś pomieścić 🙂 i trzeba do niech mieć serce czasem
  • skrzydła – do czytelników trzeba mieć wielkie zasoby cierpliwości
  • smoking – koczkom, pulowerkom, ciuchom typu worek bibliotekarze dają zdecydowany odpór dystyngowanym ubiorem
  • uszy – żeby bibliotekarz słyszał pytania, nawet jak ktoś sepleni
  • uśmiech – to zawsze potrzebne w życiu każdego nie tylko bibliotekarki

no to tak mniej więcej było 🙂 jak coś namieszałem to poprawiajcie i koniecznie dopiszcie co było tym asem w rękawie

Domenico Ghirlandaio

Siedzę kolejny dzień i kompletuję a właściwie układam po kolei co gość spłodził.

Będzie z tego niezły kawałek prezentacji na zajęcia 🙂 dokładam starań bo mam przerąbane u prowadzącej. Na poprawce z historii powszechnej prowadzonej przez nią w zastępstwie prof. Dzięgielewskiego postawiła mi z litości 3= i padło w moim kierunku stwierdzenie „Nie wiem jak pan u mnie zaliczy”.

Fakt to bezsporny że ja też nie wiem jak 😦 historia to moja druga ułomność (zaraz po matematyce). Między innymi właśnie z jej powodu nie zostałem warszawskim przewodnikiem. Co innego style, architektura itd. a co innego linia czasu na której to wszystko jest poukładane. Ech widać mój mózg działa na hyperlinkach i transmisja liniowa nie wchodzi w grę choć czasem by się przydała.

Nic to, mamy obiecane że prace te niejako zwolnią nas z egzaminu, a przynajmniej podczas ustalania terminu i sposobu zaliczenia przedmiotu padło takie hasło. Ponieważ to moja jedyna szansa to ślęczę nad prezentacją o dominiku i nie powiem jeśli kiedyś pojadę w europę będę pamiętał co chłopak namalował. Jak będzie po drodze albo niedaleko to nie zapomnę obejrzeć oryginałów bo to naprawdę kawał fajnej roboty. W końcu Sykstus IV mu zlecił co nieco w swojej kaplicy. To chyba jest jakaś rekomendacja, a jak dodam że Pinio malował dla malowania a o kasę martwił się jego brat to chyba zrozumiecie że robił to z zaangażowaniem bo po prostu lubił.

Jak skończę to wrzucę gotową prezentację na slideshare niech cieszy oczy.

Skoro za czas jakiś egzaminy to polecam już dziś……. rzeź niewiniątek 😉

Link do galerii prac

Link do galerii prac

BookTalking – wprawka

Na przyszłe ćwiczenia mamy przygotować opowiastkę zachęcająca do przeczytania książki, poniżej moja wprawka w tym zagadnieniu 🙂 Owszem przewrotność aż bucha bo napiszę o książce jak dla mnie takiej sobie, ale nie chce mi się nic czytać z literatury dziecięcej. To co znam jest zbyt oklepane 😉 na wyzwania tego poziomu przyjdzie czas jak już będę potrafił pisać takie teksty.

Polecam książkę Spencer Johnson “Kto zabrał mój ser” młodzieży z liceum.

Porzucił Cię ser? znajdź drugi. Pomyśl, może potrzebujesz sera na doładowanie konta w telefonie? Jak wiadomo czasem potrzeba sera do dobrej zabawy choć zabraniają. Ser w różnych odmianach jest bardzo przydatny, można powiedzieć że bez sera radosne życie nie istnieje. Czy wiesz już co to jest ten ser?

Ser to wszystko czego możesz chcieć, a książka Spencer-a Johnson “Kto zabrał mój ser” powie ci jak go znaleźć, skąd widzieć że ten ser co masz już śmierdzi? Warto rozejrzeć się za nowym serem aby nie wylądować jak żałosny Zastałek. Tak, mieć ser to coś pięknego…, ale są ci Źli co go podbierają, możesz sobie przeczytać co zrobić z takim fantem. Przedstawiona wiedza nie jest tajemna ani magiczna /choć tak działa/, na szczęście /dla wybrańców/ mało kto ją widzi, a tym bardziej posiada.

To nie jest długa książka i czyta się ją zadziwiająco szybko, ale dzięki niej będziesz wiedzieć jak być na topie i wcale niekoniecznie będąc trendasem. Nie wiem czy autor mówi prawdę w materii że książka uratowała komuś życie, ale wiem że z tej opowieści o ludziach i myszach wyciąga się bezsporne korzyści i niejednemu zmieniła życie.

A i nie bądź cienias 🙂 nie płać za ten ser skoro leży za darmo w bibliotece.

Prezentacja analizy vortalu wirtualnego wydawcy

Rok temu na zajęciach Zagadnienia księgarskie i wydawnicze wykładowca zlecił nam ocenę kilku adresów internetowych. Mnie przypadła analiza http://www.wirtualnywydawca.pl jako że jestem przyzwyczajony do dobrych wortali robionych przez fascynatów a nie przez komercję która szczędzi środków i czasu pracowników to wyszła analiza mocno krytyczna. Zresztą to były ciekawe zajęcia :> podpadłem trochę bo to jest według prowadzącego dobry adres a ja go zjechałem, miałem wskaźnik laserowy a wykładowca pokazywał  palcem 😀 no i jemu chodziło o przekaz treści jakie niesie a ja przerobiłem po całości łącznie z kodem HTML i problemami z wyświetlaniem polskich znaków we właściwej wielkości.

Wykładowca miał w jednym rację wirtualny wydawca daje statystyki „topek” i to może być przydatne narzędzie dla księgarzy.

U wirtualnego wydawcy spodobało mi się że faktycznie ich newsletter działa w odróżnieniu od wielu innych na które się zapisałem wtedy. Dopiero po jakimś czasie trafiłem newsletter biblioteki analiz który też działa i moim zdaniem jest szybszy w nowinkach i uczciwszy bo podaje adresy skąd czerpie informację w odróżnieniu od wirtualnego wydawcy 😦 Z nieznanych mi przyczyn newsletter biblioteki analiz czasem nie dociera do mnie /prawdopodobnie nie wychodzi/ za to newsletter wirtualnego wydawcy jest prawie  że niezawodnym dziennikiem.

Inną sprawą jest że czasami odnoszę wrażenie że chłopaki podczytują się nawzajem i czekają aż konkurencja puści maila żeby mieli co napisać u siebie 🙂 ale może się mylę.

Prezentacja: Analiza wortalu www.wirtualnywydawca.pl


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Maj 2018
Pon W Śr C Pt S N
« Sty    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)


Reklamy