Archive for the 'głupoty' Category



to już jest koniec

Miło było przez ponad 2 lata.

Dzięki

Były dni gorsze a czasem lepsze, więcej i mniej trudu włożonego.

Kapka emocji, kapka potu, słowa ostre, słowa gładkie.

Szczypta złości, pełna garść śmiechu.

Było i się skończyło to już jest koniec i nie ma już nic 😉

pozostaną wspomnienia, kilka znajomości…

Dziś się żegnam z robotą nr 1 🙂

jeszcze tydzień :)

kurcze ale obsuwa 😦 termin oddania prac domowych na zdalne fakultety 30 listopad  czyli nie wyrobię się – szitfak, jeszcze nie wiem co zrobię ale „damy radę” 🙂 jakoś. Z ciekawostek „Ankieta jest formą konwersacji” w życiu bym na to nie wpadł, jak mówiłem świetne przedmioty upolowałem w usos-ie tylko ten ciągły brak czasu mnie dobija.

jeszcze tydzień…

komputer w robocie nr 1 zdechł a na tydzień 🙂 nie warto naprawiać. Mój następca podobno wynegocjował skrócenie czasu pracy o połowę przy zachowaniu wynagrodzenia, czyli podniósł stawkę 2x. To znak że dałem ciała. Jak nic zmęczenie spowodowało że nie poszedłem najpierw pogadać z dyrekcją. Pewnie dla zasady by się nie zgodzili, ale nawet nie poszedłem a to błąd 😦

cóż bywa … człowiek się całe życie uczy i wiadomo jaki umiera

zanosiło mi się na 2 luźniejsze dni (nadgoniłbym szkołę) a tu w robocie nr 2 panika więc Qpa, wczoraj pół dnia na świeżym powietrzu i dziś też się zapowiada powtórka i jeszcze na grudzień się postaram zepchnąć jeden dzień pracy w terenie

jeszcze tydzień…

 

Fajnie być studentem UW

Tak mnie naszło 🙂 jak się o profitach studiowania na UW dowiedziałem, (oferta office professional za 200 zł).

Na zdalnym kursie excela ktoś wrzucił linka http://www.wne.uw.edu.pl prowadzącego w efekcie do http://www.edu4uw.pl/ to bardzo dobra moim zdaniem sprawa.

Co prawda jestem już posiadaczem office domowego i office dla firm (ale w wersji small) i brak w nim accesa. Pewnie nie wielu osobom prywatnie się access przyda, ale jak dla mnie to był wielki brak. Co do publishera to sam nie wiem, do tej pory nie używałem go (no dobra kilka razy dawno temu użyłem) ale jak się pojawi na „stanie” to może coś i wykwitnie z niego ?

Generalnie to nie jest zła cena, 200 zł za pełną wersję office warto dać, zwłaszcza jeżeli się  ma zamiar go używać i jest tak jak piszą, że przy umowach o dzieło wykorzystanie jego jest legalne do zarabiania.

Wersja jest full wypas (proffesional), nie to co okrojona home w podobnej cenie. Licencja jest imienna na jedno stanowisko, ale może być przenoszona pomiędzy komputerami. Co tu chcieć więcej? poza dozgonnymi aktualizacjami 😉

Oferta tylko dla studentów i pracowników UW 😦

Swoją droga skoro UW znalazł możliwość to może BN jako instytucja kultury też powinien dla bibliotek wynegocjować 🙂

A może i wynegocjował wie ktoś coś na ten temat?

Asus UX30

Wczoraj dostał mi się w ręce asus UX30, niby fajny ale nie chciałbym go za żadne pieniądze dla siebie.

Ma fajny wygląd obudowy, jest cieniutki i to chyba jedyne co tak naprawdę jest w nim fajnego, no może jeszcze gniazdo HDMI.

Z zaobserwowanych dobrych rozwiązań to aplecik umożliwiający przeglądanie fotek, słuchanie muzyki, obsługę gg, icq, google talk i skype, stron www bez uruchamiania systemu operacyjnego.

Nie bawiłem się długo ale zdaje się być ciekawy wielodotykowy touchpad, gdzie gmeranie trzema palcami ma dać dobre efekty np. przy przewijaniu stron, co może zrekompensuje niewygodny (być może wyłącznie w tym konkretnym urządzeniu) prawy klawisz.

Wszystkie gniazda są umieszczone pod klapkami które znając życie zaraz się wyłamią. Jak ma się kabel ethernetowy (jakąś firmówkę) z zalaną grubszą wtyczką lub skuwką będą problemy go wetknąć bo miejsca mało. Do zewnętrznego monitora trzeba przejściówkę stosować 😦 taką z końcówką podobną do miniusb. Brak wejścia na mikrofon eliminuje go jako narzędzie dla nadawania w radiu internetowym.

Akumulator jest niewymienny, wbudowany, więc dla tych co w trasę brali dwa żeby im prądu nie zbrakło sprzęt się nie nadaje, a jak bateria zdechnie to tylko serwis ją wymieni 😦

Najbardziej powalająca mnie, jest klawiatura no sorry muszę to powiedzieć taką samą (tyle że gumową) widziałem w commodore 116 :D. Nie tylko mnie (jak czytałem) drażnią również białe diody świecące niczym latarnie i dwa guziki włączające, jeden od normalnego uruchomienia a drugi od uruchomienia (błyskawicznego) w trybie Express Gate tym od gg skype i pokazu mediów.

Wielkością jest to coś pośredniego pomiędzy obecnymi laptopo-desktopami 17′ a dzieciątkiem, przy 13,3′ monitora to taki ni pies ni wydra tym bardziej że obudowa jest spora a nie ma napędu DVD. Za duży by nosić, za mały by pracować (oczywiście moim zdaniem).

Zobaczymy jeszcze co powie jego przyszła użytkowniczka na jego temat za jakiś czas.

Prędkość działania testowana w Second Life nie odbiega od dzieciątka, bilo punkty wydajności raptem 3,2 ze względu na słabą grafikę, więc nie poszaleje się na tym sprzęciorze pomimo 64 bitów.

I to tyle technikali.

Do biblioteki nawet dla szefostwa się nie nadaje, zresztą chyba tak naprawdę dla niewielu się nadaje to pudełko 😦

Jeszcze na zakończenie ciemna blaszana obudowa i błyszczący plastik w środku świetnie przyjmuje ślady łapek, od razu widać że ktoś się dobierał do naszego sprzętu 😉

szaleństwo za fajerą

Niczym blondyn w kapeluszu się wpakowałem dziś w jednokierunkową pod prąd 🙂 i to nawet nie wiedząc o tym w chwili skrętu 😀 choć przypuszczałem że jest jednokierunkowa. Potem zawracanie na siedem bo szyby zaparowane na amen,  przy cofaniu prawie urwałem koła na krawężniku no rewelacja, cudowny początek dnia.

Ale spox jest dobrze, lekarz powiedział że u córki wszystko się goi ładnie i raczej oko pozostanie po środku (w końcu po to ją operował żeby zeza nie było). Córa już nawet go sama nie zasłania i jej nie cieknie, a nawet zaczyna krzyczeć na mnie – to najlepszy znak że wraca do normy :).

Przy okazji popatrzyłem sobie jak stary lekarz deprawuje młodych lekarzy, bez krępacji tłumacząc im że jeszcze dwie osoby bez karty z rejestracji wejdą bo wczoraj było święto i prywatnie nie przyjmował. Cóż biała mafia jest nie do pokonania i jak widziałem świetnie kształcona 😦 ciekawe czy mają również szkolenia odnośnie kopertowego cennika i kolejkowego terroru.

Właśnie znajomy mi powiedział że podobno wystarczy szyby przetrzeć szamponem i nie parują, muszę to przetestować bo zaczynam być niebezpieczny nie tylko dla siebie przez te wiecznie białe szyby 😦

prawie jak facet

Byłem dziś jak co dzień w piekarni. Od jakiegoś czasu powiększyli ofertę o różnorodne ciasta. No i dzisiaj przez te ciasta (a właściwie przez czopka co je „kupował”) trafił mnie szlag.

Ale zacznijmy od początku.

Urwany z roboty nr 1, w biegu do roboty nr 2 wpadam do piekarni, widzę że klient jeden i to facet myślę sobie ale fart. Zazwyczaj okoliczne babcie sobie tam plotki urządzają i nijak ich pośpieszyć.

Niestety jak to mawiał Murphy albo ktoś się pod niego podszywający

im bardziej się śpieszysz tym więcej przeszkód na drodze

Ten (z wyglądu wyłącznie) facet to niestety było nie wiadomo co 😦

Rozumiem (aczkolwiek chyba nie do końca) że można się nie znać i nie wiedzieć które ciasto się chce. Rozumiem że można nie wiedzieć ile ciasta potrzeba na 15 osób. Rozumiem że zakup taki może stanowić jakieś tam wyzwanie, ale do cholery jeśli się człowiek nie zna to słucha się co mu doradzają specjaliści.

Baba mówi mu że sernik jest ciężki i wyjdzie drogo facet chce jednak sernik, kobieta waży mówi ile kosztuje, no to nie, sernika jednak tyle nie weźmie. To może tego piernika on będzie chciał, baba że to nie piernik a ciasto czekoladowe, on jak wraz niech mu tego piernika zważy. To może W-Ztkę weźmie sprzedawczyni mu na to że to porcjowane (gołym okiem było widać) i na 15 osób to całą blachę trzeba by wziąć, no tak no tak to on nie chce, to może….

Bosz kolejka się w piekarni na 7 osób zrobiła, bo ten ślepy, głuchy, głupi prawie chłop nie mógł się zdecydować nawet z takim banałem jak czy ciasto kruche ze śliwką czy kruche ciasto z wiśniami wybrać.

Koniec świata niby chłop, a decyzyjność jak u osła!

Podziwiam czasem sprzedających i innych pracujących z ludźmi za ladą (jak np. bibliotekarze ;)) ja to bym od ręki mu sypnął tak po kaczemu bierz pan pączki i spieprzaj dziadu a ona mu jeszcze smacznego życzyła.

zamiast robótek ręcznych

Tak sobie siedzę i myślę że blog w jakiejś mierze pełni u mnie funkcję odstresowywacza. Takie szydełkowanie na ekranie za pomocą klawiatury :>. Chcę to mogę wrzucić sobie ostatnią fotkę naszej instytutowej gabloty. tablica_1

Wiele na niej nie widać ale przyjmijcie za dogmat że fajne są w niej fotki 🙂 gorące laski, temple bar, fontanna nocą,  miała być jeszcze moja fota w pozycji lotosu pod chojakiem ale chyba całą sesję zdjęciową z 2 dni trafił szlag 😦 bo żadnej foty się nie mogę doszukać z niej.

Mogę napisać że praca dominuje obecnie moje życie, średnio jakieś 14 godzin dziennie nawet piwa odmawiam znajomym (normalnie szok).

Że głupio się przyznać ale na szkołę brak czasu, zarówno na zdalne fakultety jak i na pracę licencjacką a Rosma pisze że u niej wręcz na odwrót.

Tia mogę napisać wiele…  oderwać się od roboty na chwilę, złapać oddech to ważne inaczej idzie ześwirować.

Wczoraj przykładowo siedziałem prawie 4 godziny nad jedną prostą  stroną w html-u i jscript. Normalnie porażka, formatowanie siedmiu stron maszynopisu, 2250 słów ponad 23 kb czystego tekstu, w tym 17 rozwijanych list  i wszystko z palca klepane w ramach jednej strony. Qrw oszaleli na tej uczelni czy jak? Za czasów modemów optymalny rozmiar strony z obrazkami tyle wynosił a tu sam goły tekst.

Jeszcze ze 2 tygodnie (ciekawe który raz to już piszę :D).

Aby do końca roku… brzmi realniej co?

Już nawet materiały do polemiki o kosztach utrzymania/budowy serwerowni zaczynają mi ginąć na biurku 😦 w stosie blogomateriałów

Idzie zima

Jadę sobie do roboty nr 1 a tu zamarznięta kałuża. Na termometrze w samochodzie -0,5. Pogoda dobra słoneczna pozytywnie nastraja.

Córce zrobili operacje i jest w domu, jutro zmiana opatrunku i może będzie wiadomo jak kosmetyka wyszła. Boli ją i jeść nie chce ale będzie dobrze 🙂

Roboty nr 4 ciągle full, miało się po rekrutacji przeluźnić a tu ciągle coś, a to mądre kobitki przesłały złe foty i wymienić trzeba, a to coś wymyślą nowego. Są płodne w pomysły jak królice 😉 ale może odpuszczą za trochę w końcu dostaną możliwości aby samemu pisać:) Z ciekawostek instaluję Windows 7 na projektowych laptopach za trochę może napiszę o pierwszych wrażeniach.

Nowe fakultety zdalne świetne i będą przydatne, lecz wymagające wiec ciężko będzie 😦

koniec przekazu idę spać

helołiny i dni cmentarne spędzę w domciu

Pierwszy raz w życiu nie wpadnę na groby. Różnie to bywało, ale choć do babci zawsze wpadałem. Swoją drogą to już od wtorku marzę posiedzieć spokojnie w domu.

Tydzień na czosnku,  tabcinie i innych świństwach chemicznych a efekt marny.

Tak już jest, masz umowy źle spisane to się możesz wykończyć 😦

Arbajt w kółko i wszyscy mają gdzieś że ostatnio jak kasłałem to myślałem że mózg mi wypadł 🙂 taki ból i cholera wie co wypadło z ust.

A może to ta ptasia/świńska/jakaś tam inna 😉 grypa i dlatego tak mnie trzyma. A może to te noce zarwane nad robotą nr3? czort to wie, fakt jest faktem jestem chory 😦 nawet się nie zmobilizowałem aby wczoraj wpaść na konferencję prasową o dygitalizacji i cierpię na niewiedze co tam mówili.

Jeszcze godzina i wolne… wracam do domu wykupując zapasy jak na wojnę żeby nie wyłazić do poniedziałku z domu po nic. Córa wypożyczyła coś o drowach R. A. Salvatore to może poczytam trochę w weekend i bynajmniej nie naukoznawstwa 😀 zresztą i tak by nic nie weszło do łba. A może pobaldurzę bo śmieją się ze mnie w robocie nr3 że nie przeszedłem jeszcze dwójki Baldurs Geate. Gierkę mam od lat, córa przeszła ze 3 razy a ja nawet nie zainstalowałem jeszcze u siebie. Cóż najpierw chcę ponownie skończyć jedynkę z dodatkami i dopiero ruszyć na dwójkę 😉 ot głupi upór taki mały. Mam czas nie pali się, komputery nie znikną najwyżej emulator jakiś starego pc-ta będzie potrzebny…

zasrańce

Nie wiem kto to zrobił, (i lepiej dla niego że nie wiem) ale słów brak, świeżo odnowiony instytut a jakiś burak nabazgrał list miłosny na ścianie.

zasrance

Zasraniec i tyle, takich się powinno do gazu niech kominy od środka malują.


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Lipiec 2020
Pon W Śr Czw Pt S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)