jednym słowem święta – czas samobójców, awantur i ponurych myśli.
Dzięki świątecznemu nastrojowi doszedłem do wniosku że 25 lat temu podjąłem złą decyzję, powinienem iść do technikum a nie do zawodówki, a jeszcze lepiej do ogólniaka.
Dałem ciała wtedy i tyle, stąd teraz mam doła.
Wszystko by się może jeszcze inaczej potoczyło (pewnie bym miał teraz pełnię lata) jak bym po raz drugi nie dał ciała 20 lat temu. Szit-fak dupy mi się zachciało… trzeba było własną dupę wziąć w troki i nie zważając na nic załatwić emigrację do kangurów. Wystarczyło tylko papierek wypisać i zanieść, reszta był ustawiona. Teraz bym sobie na rafie koralowej nurkował… a nie smęcił w środku nocy na głupim blogu i się zastanawiał czy zus splajtuje jeszcze zanim będę miał emeryturę czy zaraz potem jak ją już dostanę.
i niedoszły i głupi
idę po browar może się nastrój poprawi po złotym napoju
takiej radości w przyszłym roku 


Tak prawdę mówiąc to najbardziej poruszyły mnie ich parkometry na górze mają ogniwo słoneczne i są elegancko nowoczesne. Nasze żeliwne kloce, ciosane w kamieniołomach się po prostu nie umywają. Nie mam więcej fotek bo pogoda była kiepska do chodzenia a i towarzystwo nie do zwiedzania i nie do zabawy ![[ terjemahan ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/bahasa1.jpg)
![[ Übersetzung ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/deutsch1.jpg)
![[ translation ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/english1.jpg)
![[ traducción ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/espanol1.jpg)
![[ traduction ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/francais1.jpg)
![[ Русский ]](http://bibliotekarz.files.wordpress.com/2009/08/ruskij1.jpg)
Dodaj do swojego igoogle


