Dyskusja o oprogramowaniu dla bibliotek

kwiecień 25, 2008

Na forum studentów IINiSB przebiega ciekawa dysputa na temat oprogramowania dla bibliotek są głosy za utworzeniem nowego przedmiotu który by traktował wyłącznie o programach do obsługi bibliotek jak i takie które twierdzą że wystarczył by tylko jeden wykład pokazujący różnice pomiędzy programami zarówno te pozytywne jak i negatywne.

Ja optuje za nowym przedmiotem bo np. nie mam dostępu aby poćwiczyć w domu różne rodzaje oprogramowań dla bibliotek, a kupno ich do nauki to chyba kiepski żart, może by i w sieci wyszukało się jakieś pirackie instalki albo skądziś wykręciło od znajomych :> ale nie na tym przecież uczciwość polega. Poza tym ja dam radę poinstalować i skonfigurować /a przynajmniej tak sądzę bo mam już trochę wiedzy na temat komputerowy i warunki sprzętowo - sieciowe (środowisko heterogeniczne)/ ten soft u siebie ale nie sądzę aby u mnie na roku były jeszcze ze 2 osoby które by to mogły zrobić, nawet z mniejszym oprogramowaniem typu mak były schody do nieba mimo że w punktach podałem jak je zainstalować.

Dostęp na studiach do programów obsługujących biblioteki typu horizon, aleph, libra czy mol uprościł by życie i podniósł wiedzę studentów.

Podobno instytut słał mądre pisma o przyznanie wersji edukacyjnej do producentów a ci się wypieli cóż podzwonię do producentów i zapytam dlaczego nie zależy im na budowaniu marki opiszę tutaj te rozmowy  będzie ciekawie :)


Tramwaj literacki

kwiecień 23, 2008

Przyszła do mnie z wirtualnego wydawcy reklamówka że będzie jeździć po wawie tramwaj literacki z autorami książek imprezę położyło, tak położyło wydawnictwo Hachette to samo które zorganizowało ją

Sprawa prosta zabrakło informacji na przystankach tramwajowych informacji o której tramwaj przyjedzie w reklamówce miałem podaną tylko trasę i to w odwrotną stronę :) /o czym wiem od naocznego świadka/

Ciekawe jak łatwo można stracić sporo kasy w głupszy sposób niż ruleta. Wydawca zainwestował w tramwaj, w nagłośnienie medialne, mówili w radiu o wydarzeniu a poskąpił kilka złociszy na tabliczki z rozkładem jazdy “( ciekawe jak wiele osób odbiło się od przystanków jak ja?

Dlaczego się odbiłem sprawa prosta tramwaj jeździć miał po petli więc mam czekać na niego aż zrobi pełną pętlę? no dobra przyjmijmy że poczekam a co jeśli robi pętlę w drugą stronę i stanie na przystanku po drugiej stronie skrzyżowania normalnie w świecie nie dogonię go i co mam czekać aż zrobi 2 pętlę

Nie dziękuję niedziela spędzona na przystanku mnie nie kręci wróciłem do domu z postanowienie że na imprezy w których moczy palce Hachette nie udam się już nigdy a i ich książki straciły w moich oczach bo przypominają przeżyte rozczarowanie

Od uczestniczki która załapała się na tramwaj wiem że zainteresowanie było niewielkie być może właśnie z powodu braku rozkładu jazdy, jakby powisiał kilka dni wcześniej to na pewno by była doskonała reklama.


wortal bibliotekarski

kwiecień 19, 2008

Jest pomysł aby utworzyć takie miejsce w sieci dla bibliotekarek i bibliotekarzy co pracują w małych bibliotekach gminnych na końcu świata lub w centrum kraju ale wystarczającą daleko od centrali aby nie było dobrego przepływu informacji. Poza tym nie ze wszystkimi pytaniami można iść do “centrali” bo czasem nie ma się tam kogo spytać, czasem pytanie może zostać źle odebrane, a tak w ogóle to jak szefostwo pytać o sposoby wywierania na nich presji :>

Tak więc to może być fajna inicjatywa taki wortal biblioteczny kompendium wiedzy o UKD, hasłach przedmiotowych, opisach bibliograficznych, marc21 i innych pokrętnych zagadnieniach przydatnych w pracy ale nie najprostszych do ogarnięcia.

Kto wie może jest taki wortal już w sieci tylko go nie spotkałem a może faktycznie zaangażuję się w taki pomysł w końcu niech te studia się na coś przydadzą poza bąblowaniem browarów w ramach GTB


matematyka bardzo potrzebny przedmiot tylko komu?

kwiecień 14, 2008

Właśnie jestem po matematyce cóż to za piękna sprawa i jak niezbędna dla bibliotekarzy.

Wykłady poruszyły wszystkie 3 grupy, nikt nie pozostał obojętny, niewątpliwie to jest temat tego semestru.

A ja pytałem i pytam wszystkich na cholerę nam to ? Na powyższe pytanie nikt poza wykładowcą nie miał wątpliwości że na plaster.

ZZZ*

Opowieści z poprzednich roczników są proste uczymy się na pamięć książeczki autorstwa wykładowcy potem przepisujemy ja z głowy na tablicy i jeśli mamy pamięć absolutną zdaliśmy - krótko mówiąc nikt tego nie rozumie i nie umie /owszem są jak zawsze wyjątki od reguły/

Tylko w takim razie pytam ponownie gdzie w pracy bibliotekarza jest to potrzebne jako młody adept tej wiedzy proszę o wytłumaczenie.

Jest pewien przekaz z góry że i oni tam widzą problem plastra bo z 30 godzin kiedyś zrobili 10 obecnie ale co ciekawe program nie został przycięty do 1/3 niewiedzieć czemu :( może jako super rocznik mamy super możliwości poznawcze o których nie wiem?

postuluję o wyłączenie _obowiązkowej_ matematyki z toku studiów IINiSB jako nieprzydatny w pracy bo jak rozumiem fizyka mi się nie przyda, chemia też nie, biologi też nie ma, zapewniam do zrobienia skontrum ten przedmiot również jest nie przydatny

* Zakuj
Zdaj
Zapomnij


książka za karę 8-)

kwiecień 11, 2008

słucham sobie właśnie rmf-u rozmawiają o przemocy wobec dziecka i jedna ze słuchaczek powiedziała

słuchaczka - bicie nic nie daje

dziennikarz - ale jak się mówi a dziecko nie słucha?

słuchaczka - to kara jakaś nieoglądanie telewizji albo niech jakąś książkę poczyta

wow ale kara czytać książkę po prostu poległem, ryknąłem śmiechem i w te pędy na bloga uwiecznić zanim zapomnę :)

* dla dociekliwych * tak mam świadomość że ja i moje dziecko odbiegamy od standardu :>


poegzaminowe prawie przemyślenia

kwiecień 6, 2008

W imieniu koleżanek z roku domagam się aby IINiSB kupiło maszynę do wynajdywania odpowiedzi na pytania stawiane podczas egzaminów przez wykładowców bezpośrednio w umysłach studentów naszej uczelni. Umożliwi to tym co się mocno stresują zdawanie a tym co mają kompletną pustkę uniemożliwi gadanie nie na temat. nie zaszkodziło by jeśli była by to wersja trochę droższa taka z lejkiem można by było od razu nalać trochę oleju i wiedzy studentom

Maszyna musi być atestowana żeby nie podglądała myśli studentek na temat wykładowców /dla ich własnego dobra/ choć ego kilku z nich by na pewno urosło jak by słyszeli to co ja np.

“ty go trzymasz ja gwałcę, a potem zmiana i jeszcze raz”

“ma taką dupkę”

“sama nie wiem ale gapię się mu na rozporek”

“jak bym go dorwała to po mnie by chodzić nie mógł”

tia idę na doktora ale najpierw odchudzanie, siłownia, i parę lat “damy radę” :)

i na zakończenie z bloga Grupy Tankującej Browary też mają GTB 8-)

Może nie jestem silny jak Gustlik
Może nie jestem przystojny jak Janek
Może nie jestem inteligentny jak Szarik
Ale lufę mam jak Rudy!


Instytut Ignorancji Naukowej I Studiów Browarnych

kwiecień 5, 2008

Nie ma to jak robić co się chce :)

kiełbaska z grila piwko muzyczka komp spokój

księgarnia się buduje, powoli - wychodzi z fazy planów, antykwariat sam sprzedaje książki, póki co na browar jest…

luzik browar chłodzi pobudza do rozmyślań przywołuje wspomnienia

ciekawe ile czasu będę studiował całe życie chciałem być studentem i w końcu jestem :)

po 20 latach przerwy w nauce zrobiłem sorbonę

pamiętam jak jeszcze gdy byłem w zawodówce pomieszkiwał u mnie robal z dezertera i rozmawialiśmy że robił sorbonę tak jak i zygzak z tzn xenna i sporo innych ludzi z różnych załóg /tak tak pankowało się :)/ wtedy stwierdziłem że będę tam chodził kiedyś i ja

CHODZIŁEM :)

to se ne wrati opijać osiemnastkę kolesia z klasy co mógł być moim synem :) niezła balanga była mówię wam

jednym z najfajniejszych tekstów jaki mi się wygenerowały podczas nauki to na stwierdzenie że nie zdam prosta odpowiedź “do wojska i tak mnie nie wezmą więc nie mam się co stresować” a dzieciaki w koło wymiękały bo to był ich problem :)

dobra koniec z klepaniem bo się jakoś sentymentalnie zbytnio robi

życie jest piękne trzeba tylko wiedzieć gdzie zaglądać


damy radę :) _zawsze_

kwiecień 5, 2008

po historii :) ku chwale ojczyzny :)

3 na szynach jest piękną oceną bo przepuszcza, ale magiel jaki przeszedłem był nie do wiary, razem z dwoma dziewczynami wytrwałem ponad godzinny ostrzał pytaniami z historii

Walka była nierówna co prawda byliśmy liczniejsi ale przeciwnik dysponował lepszym rozeznaniem tak więc nie obeszło się bez strat z naszej strony :( moja prawa sanitariuszka pod gradem pytań zaniemówiła, ma przejść ogień nawalny jeszcze raz po niedzieli lewa zaś zdobyła lepszą pozycję niż ja bo pełne 3. na drugim froncie nasza kompania ułańska /dziewczyny z fantazją/ przebiła się przez zasieki wroga ale też poległa w 30 % choć również mają ponownie atakować po niedzieli i jest szansa na pokonanie czaru “milczenie” rzuconego przez wiedźmę stressminę.

W ramach odstresowania GTB jak zwykle podążyło do sali dolnej IINSB na zajęcia uspokajające do dr jarka ale coś ostatnio nie ma go za barem :( za to stoi tam nędzna namiastka barmana o imieniu paweł ale postuluję aby mu nawet licencjata nie nadać, dopóki nasz lekarz dusz dr jarek go nie wyedukuje. Oczywiście jak to już jest na spotkaniach w sali nornej dowiedziałem się czego ciekawego “stary” jednej z koleżanek jest jazzmanem i gra na saksie po prostu odjazd :)


gorące aktywistki z mojego roku

kwiecień 4, 2008

tia pewnie jak ktoś wygrzebie tego bloga to dostanę po uszach za to co tu piszę :> ale prawda jest taka że chyba nie jest to takie popularne wśród wykładowców aby zabiegać /no może to trochę za mocno powiedziane dokładać starań jest właściwsze/ o zajęcia z konkretnym rocznikiem a nawet grupą :)

ale cóż wykładowca młody a aktywistki z mojej grupy słodkie i przymilne zwłaszcza do niego mniam mniam …..

ciekawe że łyka od nich wszystko /ehem kchh taak - aż miło słuchać i obserwować jak się gubi czasem/ ale chyba mu się podoba taka atmosfera wibrująca seksem skoro proponuje abyśmy napisali ze go chcemy :)

taki aktyw to jest powód aby zostać dr :) jak nic gdybym był wykładowcą /a jestem wrażliwy na piękno/ to pewnie sposób oceniania byłby bardzo płynny - im skąpiej tym wyższa ocena :) ale jak pisała dziewczyna estrajchera podobno u nas w IINISB jest najwięcej sekso zboczków z całego UW

tak więc pomykam do sekretariatu z karteluchą /autorstwa wykładowcy/ że my bardzo pragniemy aby w przyszłym semestrze też nas uczył w końcu czemu nie? fajny gość jest browar pije więc mogę lecieć, myślę że dla niego warto jest w porządku, zresztą niech bym nie poszedł gorące aktywistki by mi pokazały co to znaczy ich gniew :)


życie płata figle :)

kwiecień 3, 2008

Jutro poprawka z historii udało mi się rzutem na taśmę załapać na nią :) resztę zdałem i byłbym po niewłaściwej stronie barykady, ale nie o tym chciałem…

Chodzi o specyfikę uczenia się najpierw było baaardzo daleko do poprawki więc po co zakuwać? a teraz jest już tak blisko że też nie warto się uczyć i co tu zrobić z takim fantem? jak widać piszę bloga :>

Żeby było ciekawiej w ostatnim tygodniu pojawiło się 100 tysięcy spraw awaryjnych, do tego wszyscy zleceniodawcy walą drzwiami i oknami by coś dla niech zrobić a przecież za coś pić trzeba i chlebek też potrzebny na zakąskę więc nie pogonię wszystkich bo nie wrócą i będzie mi grozić abstynencja ….

Ale nic to, damy radę, czy się uda czy nie uda będzie okazja odwiedzić dr Jarka w sali dolnej /sposób dotarcia szukasz bramy przy przystanku ze zjeżdżalnią prowadzącą do nory/ jako specjalista od duszy zobaczymy co zaleci może browara albo dwa :> drinków firmowych coś ostatnio nie mają :( choć rozpiska stoi na ladzie /obiecałem że je poskreślam flamastrem jak znów nie będą mieli :) więc muszę jutro zabrać flamaster/