Posts Tagged 'stereotyp bibliotekarza'

Gdy kota nie ma, bibliotekarki grasują

Wczoraj jak to w piątek zjazdowy po robocie nr1 wybierałem się do szkoły. Ponieważ zajęcia obowiązkowe (dla zaocznych żeby nie było niedomówień) są od godziny 13  byłem jak zwykle spóźniony.

Po tych obowiązkowych zajęciach mam dwu godzinną dziurę bo fakultet o nazwie ekonomia, mnie jakoś nie kręci więc piątek to nie jest mój ulubiony dzień w szkole.

Tak więc jak byłem w drodze do szkoły zadzwoniła Bibla i powiedziała że nie mamy ostatnich zajęć wieczornych (obowiązkowych). Szpila musi być 😉 oczywiście na stronach IINiSB żadnej wzmianki o odwołaniu zajęć. Więc sobie odpuściłem i poszedłem na wagary z połowy jednego przedmiotu.

Swoją drogą to wielkie współczucie dla tych co jeżdżą z daleka wykosztować się na nocleg w wawie a zyskać jeden wykład, informacje dostępna w internecie o odwołanych zajęciach  zaoszczędziła by im sporo kasy. Przykładowo  Zbyszkowi zaoszczędziła by 300 km jazdy samochodem bo chłopak dojeżdża w każdy dzień zjazdowy z okolic Radomia.

A o co chodzi w tytule widać poniżej, jak tylko mnie nie ma to dziewczyny balują i jeszcze mnie mms-ami drażnią 😀

Tu był otrzymany MMS: zatytułowany „Jesteśmy na ciechanie” pokazujący cztery uśmiechnięte bibliotekarki. Skasowałem bo jednej z nich po 2 latach się coś  niespodobało w zdjęciu. Żeby nie było niedomówień nie było na tej focie nic zdrożnego, pokal był jeden na ich cztery. Szkoda tylko że zamiast zwrócić się bezpośrednio do mnie żebym skasował zdjęcie rozpętała się jakaś awantura 😦 ale podobno nasz cudowny rocznik się rozsypał na magisterce cóż… powiem tylko  szkoda bo byliśmy naprawdę świetną grupą.

Fota oddaje całkowity absurd stereotypu bibliotekarki jako cichej,  smętnej, zakurzonej i w koczku. Na podstawie dwuletnich obserwacji już ja się domyślam który stolik był najgłośniejszy :>

Tu był otrzymany MMS: zatytułowany „Jesteśmy na ciechanie” pokazujący cztery uśmiechnięte bibliotekarki. Skasowałem bo jednej z nich po 2 latach się coś  niespodobało w zdjęciu. Żeby nie było niedomówień nie było na tej focie nic zdrożnego, pokal był jeden na ich cztery. Szkoda tylko że zamiast zwrócić się bezpośrednio do mnie żebym skasował zdjęcie rozpętała się jakaś awantura 😦 ale podobno nasz cudowny rocznik się rozsypał na magisterce cóż… powiem tylko  szkoda bo byliśmy naprawdę świetną grupą.
Reklamy

Zamiast komentarza :)

zacznijcie od przeczytania TEGO -> LIBRARY STYLE, czyli rzecz o ubiorze służbowym

popatrzcie na to co Dziewczyny tam wypisują i sami zrozumiecie dlaczego link do nich tkwi na moim blogu praktycznie od zawsze 🙂

Po prostu całuje łapki, świetny temat i pięknie okraszony obrazkami a na końcu kropka nad i, przydatna linkownia tematyczna. Drogie Panie kawał dobrej i potrzebnej roboty.

Ponieważ chyba jestem impulsywny już widzę moją nową koszulkę z prostym i jasnym przekazem:

Będę bibliotekarzem !
i cieszy mnie to 🙂

Co do stereotypu bibliotekarki moje dziewczyny z roku już go burzą 🙂 przy czym zakładam że w pracy ubierają się tak jak na wykłady, no chyba że coś im się kiełbasi w głowach w  tygodniu i zawiązują koki oraz wkładają siermięgi 😉 bo przyznaję się nie sprawdzałem tego.

Faktem jest że są w wawie i takie /tu pozwolę sobie przytoczyć określenie koleżanek/ „katechetki”, co budują ten kiepski stereotyp i to nie wiedzieć czemu tak robią. Wspomniana „katechetka” jest realną postacią straszy w bibliotece na bródnie nie jest jakaś zasuszona, okropna, paskuda, itd. ubrać toto normalnie, podmalować i samca by znalazła 🙂 – może by ją obudził. Niestety prawda jest taka że w ciągu zmiany odezwie się 3-4 słowa do koleżanek, jak nie jest gburowata dla czytelnika to znaczy że drzemie na posterunku :), a przynajmniej tak to wygląda, podchodzi ktoś do lady a ona nic, jakby to że czytelnik podszedł dopiero zapalało w niej jakieś światełko i dopiero po jakimś dłuższym czasie  przytomniała, ale nie przypala kobieta zioła 😉 ani nic z tych rzeczy, ot taka hibernacja jej się włącza 🙂 dobrze że u mnie na woli takich nie ma a przynajmniej nie spotkałem 🙂

Może moja wizja kolorowego bibliotekarza, cieszącego się życiem i pracą jest mrzonką, ale w jakimś stopniu staram się kierować w tym kierunku, a na pewno /jeśli zostanę bibliotekarzem/ nie zamierzam wyrzec się uśmiechu, nie nadaję się na komornika 🙂


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Maj 2019
Pon W Śr Czw Pt S N
« Sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Foty biblioteczne ;)

Najpopularniejsze wpisy

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)


Reklamy