Posts Tagged 'studia'

Fajnie być studentem UW

Tak mnie naszło 🙂 jak się o profitach studiowania na UW dowiedziałem, (oferta office professional za 200 zł).

Na zdalnym kursie excela ktoś wrzucił linka http://www.wne.uw.edu.pl prowadzącego w efekcie do http://www.edu4uw.pl/ to bardzo dobra moim zdaniem sprawa.

Co prawda jestem już posiadaczem office domowego i office dla firm (ale w wersji small) i brak w nim accesa. Pewnie nie wielu osobom prywatnie się access przyda, ale jak dla mnie to był wielki brak. Co do publishera to sam nie wiem, do tej pory nie używałem go (no dobra kilka razy dawno temu użyłem) ale jak się pojawi na „stanie” to może coś i wykwitnie z niego ?

Generalnie to nie jest zła cena, 200 zł za pełną wersję office warto dać, zwłaszcza jeżeli się  ma zamiar go używać i jest tak jak piszą, że przy umowach o dzieło wykorzystanie jego jest legalne do zarabiania.

Wersja jest full wypas (proffesional), nie to co okrojona home w podobnej cenie. Licencja jest imienna na jedno stanowisko, ale może być przenoszona pomiędzy komputerami. Co tu chcieć więcej? poza dozgonnymi aktualizacjami 😉

Oferta tylko dla studentów i pracowników UW 😦

Swoją droga skoro UW znalazł możliwość to może BN jako instytucja kultury też powinien dla bibliotek wynegocjować 🙂

A może i wynegocjował wie ktoś coś na ten temat?

Reklamy

teorie spiskowe lepsze od moich

Bibla napisała że Małgosia odkryła całą karteczkowo niedomówieniową prawdę o Instytucie Informacji Naukowej.

Kształcimy się na brokerów informacji więc mamy być specjalistami od w wyszukiwania. Mając na względzie nasze dobro edukacyjne, jesteśmy poddawani nieustannym ćwiczeniom przez siły bojowe Instytutu.

Fakt jesteśmy coraz lepsi, ustaliliśmy już kto może być przydatny jako źródło wiedzy, zdobyliśmy kanały wiedzy nieformalnej, choć niestety niektórych nie udało się utrzymać. Czasem nawet się udaje odnieść spektakularny sukces  jak przykładowo zdobyty przyczółek informacyjny w którym publikujemy własną propagandę. Dzięki stale prowadzonemu monitoringowi widzimy zmiany komunikacyjne jakie występują w Instytucie i uczymy się na zapewne symulowanych (w celu podniesienia nam poprzeczki) potknięciach IINiSB 🙂 Niepodważalną zasługą takiego systemu kształcenia jest nauka współpracy i wymiany informacji, w naszym gronie stworzyliśmy wewnętrzną sieć informacyjną która jak udało się nam zaobserwować ma nawet wpływ na działania drugiej strony 😀

Muszę przyznać że taka swoista „gra sytuacyjna” była by rewelacyjną formą studiowania ale rzeczywistość trochę mi przypomina teorię usłyszaną w wojsku.

Specjalnie mamy sprzęt radiowy oparty o lampy, Amerykanom po wybuchu jądrowym wypali się cała elektronika a my wymienimy tylko lampy.

logo kuźni

Jest sobie projekt dotyczący szkolnictwa wyższego o nazwie „Kuźnia liderów szkoła mentorów” nie będę go opisywał bo nie w tym rzecz.

Chodzi mi o jego logo jakie sobie obrali i podesłali do osadzenia na ich stronie.

logo-kuznia-liderow-091015

Podoba mi się i ta latarnia morska, prostota i oszczędność w kolorach, to skierowanie promienia światła na słowo Liderów też jest niezłe, bo oko samo tam podąża.

Obrazek chyba nawet pasuje do fragmentu treści jakie obejmuje projekt coś a la wyznaczanie kierunków jakie mają obrać studenci w swoim procesie nauczania.

Jest jednak jeden aspekt nie dający mi spokoju czy w tej latarni hen gdzieś na brzegu morza kują konie czy koniki morskie 😀

A może ten wielkiej mocy reflektor służy jako podświetlenie bezkształtnej masy kruszców drogocennych ciśniętych na  kowadło by wydobyć ich całkowity blask?

No nijak mi do nazwy ten obrazek nie pasuje 😦 , jak by się komuś chciało niech dopisze co sądzi o takim połączeniu.

popołudniowa niespodzianka

Zdecydowanie rusza w instytucie ku lepszemu 🙂

Jeszcze tak nie było żeby informacja o dyżurach wykładowców trafiła do nas na maila. Proste że aż głupie – przydatne aż do bólu. W tak prosty sposób dyrekcja zyskała nasz i zapewne innych roczników wielki szacunek.

Co prawda nie wiem czemu na forum instytutu tych informacji nie ma ale wysłanie ich na maila załatwia sprawę. Umieszczenie ich on-line ułatwi w chwili braku dostępu do poczty osobom bez webmaila, dlatego wrzucam na bloga ale w zipie żeby mailami wykładowców nie karmić robotów.

Dyżury pracowników IINiSB zima 2009

Tia podoba mi się takie podejście do studenta, wierzę że  jeszcze trochę i instytut informacji gablotowej przejdzie do historii 🙂

Jako że dostałem drugi pliczek z mailami kontaktowymi do wszystkich roczników, przygotowany pod CTRL-C i CTRL-V rodzi to nadzieję że informacja będzie teraz przepływać lepiej, zwłaszcza skoro dyrekcja sobie sporządziła takie zestawienie maili roczników.

USOS wytrzymał :)

Idzie ku lepszemu USOS wytrzymał dziś nasz atak 🙂

Żadnej informacji jak poprzednio o błędach w łączeniu z bazą itd. owszem mulił się ale utrzymał pozycję.

WIWAT USOS !!!

Kto wie może jestem ostatnim rocznikiem co będzie mógł wnukom opowiadać jak to drzewiej USOS padał pod naporem studentów za każdym razem?

Dziś bez ciśnienia spokojnie na jednym kompie (aczkolwiek na dwie przeglądarki) zarejestrowałem siebie i koleżankę w 20 minut na wszystko na co miałem ochotę łącznie z sensownymi fakultetami.

Z ciekawostek jest sześć osób prowadzących seminaria dyplomowe i tylko jedna ma nadal wolne miejsca u siebie :p

Ciekawe czym to może być spowodowane :> 50 miejsc u innych się rozeszło w 15 minut albo i szybciej a u niego nadal (prawie godzina od startu rejestracji) wolne 3 miejsca czyżby to była dość niska ocena wystawiona przez studentów?

Dobra koniec pisania wracam do roboty bez końca nr4 bo się pani znów przysłało kilka ładnych stron do zrobienia

pierwszy fakultet zdalny tego semestru

Jak kiedyś pisałem zapisałem się na kilka fakultetów zdalnych przez internet działających na platformie moodle Come UW, pojawia się jeszcze czasem słowo akronim IBIZA ale nie dociekałem skąd te nazwy.

Faktem jest że to świetna sprawa dla kogoś kto dużo i w  nieregularnych godzinach (jak ja) pracuje zawodowo oraz ma dobry dostęp do internetu w domu. Wystarczy trochę samozaparcia do nauki i gotowe 🙂

Kursy te mają swoje „smaczki” dzięki którym widać jak obyci z komputerem internetem i ogólnie nauczaniem zdalnym są prowadzący. Weźmy najnowszy smaczek

Materiały będą pojawiać się co tydzień w czwartek wieczór lub piętek rano. Ponieważ są to stale uaktualniane materiały, to mogą pojawiać się tam różnego rodzaju błędy. Proszę je zgłaszać na forum Księga życzeń i zażaleń. W ciągu tygodnia usterki zostaną usunięte. Taka informacja liczy się jako część aktywności do zaliczenia. Prowadzący są „dyplomowanymi” dyslektykami,* ale nie zwalania nas to w żaden sposób od poprawności językowej.

No…. to zdecydowanie inne podejście do wypowiedzi przez prowadzącego zajęcia. Zupełnie inny klimat niż na tym fakultecie gdzie za użycie słowa „pieniążki” zostałem przywołany do porządku jako że w akademickich dyskusjach to słowo jest zakazane 😀

Już lubię tych prowadzących 🙂 postrzegam ich (choć oczywiście mogę się mylić) jako ludzi otwartych a nie skostniałych z betonem zamiast mózgów.

Znają swoje cienkie strony (we wstępnej prezentacji jest kilka literówek) ale nie czynią z tego tabu i przyznają się do swojej słabości. Oczywiście moja mroczna strona zaczyna się dopatrywać w tym sygnałów pośpiechu w przygotowywaniu kursu, braku profesjonalizmu itd. Pewny jestem że znajdzie się jakiś malkontent który odbierze to osobiście, wręcz jako olewanie studenta ale to już jego problem. Moim problemem to się stanie wtedy gdy będą tego typu nieścisłości w treści zadań, bo tu niestety już trzeba być szczególarzem i perfekcjonistą według moich kryteriów wartości.

$A$2 to co innego niż $A2 i w excelu wyskoczy np. błąd adresowania a wtedy student (zwłaszcza zdalny, nie mający wykładowcy pod ręką) jednoznacznie musi wiedzieć że w materiałach ma dobrze i to on się gdzieś walnął. Miałem kiedyś taki podręcznik do php znanego wydawnictwa, w  skrypcie na 20 linijek potrafił mieć 2 błędy, echh ależ mnie zdrowia kosztował, chyba to jedyna książka którą wyrzuciłem (no dobra przyznam się poszła na makulaturę).

Tak więc fakultet zapowiada się fajnie, czekam na informację o rozpoczęciu kolejnego. Zobaczymy jaki będzie 🙂

*Pogrubienie aby uwypuklić o co mi chodzi to moja sprawka 🙂

moje studiowanie na UW

Sam już nie wiem co myśleć. Im bardziej patrzę na to moje studiowanie tym bardziej mi się go odechciewa. Może to kryzys jakiś, a może cierpienie z powodu braku normalności.

Rozkład zjazdów jest znany z końcem roku kalendarzowego, opublikowany został dopiero pod koniec wakacji, siatka zajęć nadal niedostępna dla zaocznych a zajęcia mamy już za 2 tygodnie.

Jedyne co wydębiłem to informację że w piątki zajęcia nie zaczynają się przed 13.00 (też mi informacja), koleżanki z roku interesuje czy tak jak w poprzednich latach zaczynać się będą się od 15, bo to stwarza większe możliwości manewru z robotą.

Dzienni już mają siatkę zajęć, dziś się dowiedziałem że zintensyfikowani też mają (choć nieoficjalnie bo na stronach instytutu jej brak)

Mam chęć to pyrgnąć w kąt studiowanie i dać sobie spokój.

Instytut Informacji za każdym razem jak sobie tą nazwę wspominam w kontekście udzielanych informacji przez mój Instytut (kto wie może w jakiejś gablocie wisi siatka zajęć) to cedzę te słowa i przeżuwam.

Niesmak

Do tego porozmawiałem wczoraj czekając na wpis u dr (która znów nie dotarła na dyżur i będzie buba)  z innymi i się dowiedziałem że renoma UW to tylko już z rozpędu idzie. Jedna dziewczyna mówi że na politechnice w radomiu nigdy na nią w dziekanacie nie krzyczeli a tu (INP) zawsze na nią krzyczą. Inny koleś opowiadał że był na 2 uczelniach prywatnych i tam nie było takiego bałaganu. U nas w IINiSB przynajmniej jak profesor prowadzi zajęcia, to profesor przychodzi i prowadzi 🙂 ale w INP już to nie jest takie oczywiste i profesora podobno widać wyłącznie na egzaminie. Takie stadne wyczekiwanie aż dr przyjdzie daje wiele informacji o tym co się dzieje na uczelni.

Może i zrobię kiedyś magistra ale już wątpię czy na UW. Prestiż prestiżem ale jeśli się sprawdzą obawy co do istotnego przedmiotu dla mnie, że będzie go prowadził nazywany przez koleżanki czule dr „gumowy klapek” i mówiąc krótko położy przedmiot, to się pochlastam  z żałości. Nie będę ryzykował ciągnięcia procesu zdobywania wiedzy magisterskiej na UW z takim wykładowcą i w takim bałaganie, nie chcę papieru tylko wiedzę.

Mam rok na weryfikację spostrzeżeń (a instytut na przekonanie mnie i innych że warto do niego uczęszczać dalej), a że idą ważne chwile było nie było rok to jest nasz  ostatni 😉 to aż się boję co może nas spotkać.

wow wyżaliłem się, ale wcale mi nie lepiej 😦


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Sierpień 2019
Pon W Śr Czw Pt S N
« Sty    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Foty biblioteczne ;)

Najpopularniejsze wpisy

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)


Reklamy