Posts Tagged 'urodziny'

upgrade do nowej wersji

od wczoraj dysponuję wersją 4.1x do obsługi moich interfejsów wejścia –  wyjścia (dla tej co uważa że piszę za mondsze chodzi o papu i kupkę oraz podglądanie, macanie itd. ), a co mi życzono wstawiam poniżej zobaczymy co się sprawdzi 😉

Najlepsze życzonka,
wielkiego w życiu słonka,
smutków małych jak biedronka,
szczęścia dużego jak smok,
pomyślności na kolejny życia rok
i miłości, bo ona dostarczy Ci radości.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Z okazji urodzin 100 lat życia i 200 lat piwa picia!

Z okazji urodzin, życzę Ci by każdy następny dzień był lepszy od minionego, szczęścia w miłości, osiągnięcia założonych celów, spełnienia nie tylko zawodowego, wspaniałego domu, udanych dzieci, wspaniałego pojazdu, wesołych kumpli, pilota i skrzynki piwa.

Duuuuuużo zdrowia i spełnienia marzeń. Uśmiechu i optymizmu każdego dnia!
Wszystkiego NAJ! NAJ! NAJ! A w czwartek wygranej w totka – 9 balonów :mrgreen:

Sto, a nawet dwieście lat i oby Twój Optymizm nigdy nie zgasł ;-)

takiej radości w przyszłym roku !! :mrgreen: :-P :-D ;-)
wszystkiego spełnionego!

Sto lat, zawsze z łatwym dostępem do piwa ;-)

Sto złotych lat!!!!!!!

Sto lat życia, urody oraz seksu :)

Wynika mi że dziewczyny wiedzą w czym gustuję 😉 ale z długością życia to przesadzają. Toż można wpaść w alkoholizm jak by się tyle lat żyło. Dajcie żyć wersja 8.x to aż nadto aby obejrzeć ten świat a  ileż można czekać by zobaczyć co jest po drugiej stronie?

Chyba czas zrealizować będzie piwną zachciankę w tym roku. A gdyby tak to jeszcze w ustrzykach zrobić wtedy bym miał „wash and go” 😉

Reklamy

94

Byłem wczoraj na urodzinach mojego dziadka właśnie skończył 94 lata i jest najstarszym człowiekiem jakiego znam 🙂

Stara solidna marka, niestety zaczyna się sypać do tego stopnia że dziadek sam twierdzi że już czas na niego, bo co to za życie słabo widzi, słabo słyszy zębów nie ma…

Prawda jest taka takich twardzieli już nie robią, niech się schowają segale bondy i supermeni. Wujek zabrał dziadkowi narzędzia jak ten mając ponad 80 lat szedł do ogródka sąsiadki wielkie drzewo co wichura przewróciła ciąć. Mając ponad 70 lat dziadek latał jeszcze na partaniny i potrafił bruzdę w ścianie pod rurki wykuwać w chwili gdy większość jego kolegów rówieśników już dogorywała, albo kwiatki od spodu wąchała. Niesamowity facet.

To chyba przez jego nauki jak coś robię to z zachowaniem nadmiarowego marginesu bezpieczeństwa/perfekcjonizmu. Czasem jest to jak przekleństwo 😦 Nie przykleję na glutomata obrazka do ściany tylko wezmę wiertarkę, wywiercę dziurkę, wsadzę kołek i dopiero śrubka i obrazek. To nie są nowoczesne szybkie technologie na gumę do żucia. Bywa iż sam sobie tłumaczę (ze słabym skutkiem) że nie warto i glutomat załatwi sprawę, ale trwałość nade wszystko. Mam świadomość że tracę czas na zbytnie dopieszczanie rzeczy związanych z moją pracą przez co gubię na wydajności ale cóż tak mam i już, ma być dobrze a że wolniej, coś za coś.

W rodzinie się śmieją z dziadka że ściana się przewróci a kołek pozostanie coś w tym jest. Może to głupie ale jestem dumny że potrafię kołek drewniany wystrugać z klinikiem w dodatku! stara dobra przedwojenna wiedza dziadkowa.

Dziadek jest uniwersalny, kiedyś pisałem o jego dziadkowym lekarstwie na przeziębienia. Ostatnio z synem pół litra wódzi wypili (po równo) i dziadzio stwierdził że jest pijany ale sprawdzi czy naprawdę, jak wejdzie po schodach do siebie to nie jest pijany 🙂 (oczywiście na trzeźwo też ma problem się dostać na swoje pięterko) ale to oddaje wielkiego ducha jaki w nim siedzi. Dajcie żyć dziewięćdziesięciolatek i gorzałę wali a nie proszki, maście i inne zdrowotne świństwo mu tylko w głowie.

Ja to nie doczekam takich lat.

Tak mi zresztą wszyscy wczoraj mówili, że mam o siebie zadbać, biegać i inne takie brednie. Walę to! Ja nie chcę żyć wiecznie! Jak patrzę na mojego brata (37 lat na oko zdrowy byk) i on mi mówi że serce mu pika, że to, że tamto,  że śmierci się boi, że może ma coś tam, to od razu zaczynam być chory :> Po co tak żyć by narzekać nie rozumiem tego 😦 brak mu zainteresowania czy jak?

Wyszło mi kilka żyłek w oku i było czerwone, już mi wywróżyli że to najpewniej rodzinne nadciśnienie czy coś tam, że mam się oszczędzać, niestresować, nieobżerać, i inne na nie. Tak wiem dobrze chcą i dobrze mi radzą, ale co mam biegać i żywić się trawą? czy ja Qń jestem? Mam się czuć jak dziadek? po  co żyć, skoro nie można nic? Żeby było śmiesznie zaraz wyciągnęli maszynkę do pomiaru ciśnienia i chyba poza dziećmi to wszyscy sobie mierzyli ile mają.

PARANOJA jakaś, rozważam możliwość odpuszczenia kolejnej rodzinnej imprezy bo może padnie hasło cukrzyca (ciotka jedna ma) i będą wszystkich kłuli żeby wynik sprawdzić.

Acha mój trzeci pomiar ciśnienia w życiu (pierwszy jak do wojska brali, drugi jak do szpitala trafiłem) wykazał 140/90 a może na 80  już nie pamiętam 🙂 co prawda tłumaczyli mi co to znaczy ale  nie wiem i nie chcę wiedzieć odnotowuję tutaj żeby nie zaginęło, bo to podobno istotne mierzyć ciśnienie [blach]

No to przyjmuję życzenia

Od 1 godziny i 24 minut czwórka z przodu 😀

W oku łza

Ech te baby mnie wykończą….

W naiwności ducha myślałem że w ciszy i spokojnie sobie zacznę kolejne dziesięciolecie a tu taka akcja 😀

Szok, zaskok kompletny, niczym jazda ferrari z płk. Slade

Dziś rano wykład na uczelni dla mojej grupy się zaczyna a tu wpada druga grupa z pochodniami na torcichu i śpiewem na ustach [lol coś się dzieje, nie wiem co] jako zwierze stadne chcę dołączyć się do chóru ale coś mi wychodzi że to mnie śpiewają te „sto lat” ROTFL zbaraniałem 😀 zdarza się w najlepszej rodzinie :p

Życzenia i kartka z życzeniami właściwego rozmiaru dla mojego ego 😉

serio, serio zakręciło się w oczach na mokro, ech te kobiałki i jak ich nie kochać… myślą o mnie, myślą za mnie i jeszcze pyszności torta mi dały 😀


DZIĘKI SERDECZNE !!!

Pierwsza fotka jaką dostałem /Kasia dzięki/ z telafonu <sic!> więc słaba jakość ale jestem z kosiorem w dłoni i tortem do podziału 😀

Czekam na kolejne fotki bo co najmniej do 3 telefonów się szczerzyłem.

Kiedyś czytałem z ciekawością jak to sobie dzienni pizze zamówili do instytutu, niech teraz im ślinka cieknie tort był rewelacyjno bombowo boski 😀 zupełnie jak mój rocznik na IINiSB a rocznika niech też zazdroszczą bo nie ma takiego drugiego !!


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Wrzesień 2018
Pon W Śr C Pt S N
« Sty    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)


Reklamy