Posts Tagged 'PKiN'

Poszukiwanie lokalu na biuro

Zdawało by się prozaiczna sprawa wrzucam hasło w googlarkę wyskakują oferty wybieram i gotowe.

Jednak nie jest tak różowo. Jako pierwsze wyskakują nie poszczególne oferty nawet nie firmy pośredniczące a pseudo portale.

Dlaczego pseudo? sprawa dość prosta moim zdaniem, firma mająca portal powinna dbać o aktualizację treści.

Czy to z braku treści czy też chęci posiadania jak największej ilości ofert te pseudo portale są zaśmiecone nieaktualnymi ofertami do tego stopnia że zrezygnowałem z ich usług. Niektóre z agencji pośrednictwa też nie są dużo lepsze i jak mówię panience że chcę wynająć biuro nr. oferty gx-xx to odpowiada że musi sprawdzić czy aktualna [litości…] Jak poruszałem kwestie nieaktualnych ofert na pseudo portalach to podobno wina portali że nie sprzątają u siebie pomimo zgłaszanych przez pośredników próśb o to, w końcu to oni odbierają telefony i tłumaczą się za nieaktualne oferty.

Generalnie z przejrzanej oferty super małych (do 20 m) biur do wynajęcia nie ma, trzeba polować. Jak już są to w cenach prawie kosmicznych i takie sobie.

Odwiedziłem dwie fajne lokalizacje

Mariot nieustawny pokoik na piętrze technicznym z oknem na slams pośrodku, powyżej 110 zł m2 netto (przy umowie na 2 lata zeszli do 80 netto) listonosz dociera z pocztą, namolny klient też da radę. Klimatyzacja, fajne zaplecze socjalne to spore plusy których konkurencja nie posiadała. Jakby okno było na zewnątrz budynku choćby na parking a nie na podwórko to bym wynajął to biuro.

PKiN pomieszczenie nawet ładne, 70 zł brutto za m2 ale wejście przez salę kongresową 3 piętro bez windy i zapewne dla utrudnienia trzeba przejść dwoma klatkami schodowymi tak że nawet nie ma szans aby upierdliwy i zdeterminowany klient dotarł ;), wielki problem z pocztą listonosze nie chodzą podobno jest szansa na wynajęcie skrytki na poczcie w pałacu (za dodatkową opłatą) okno wychodzi na ozdobne obramowanie kongresowej tak że widać ścianę. Szkoda bo mi się podobało ale na dodatek jak jest impreza w kongresowej do dostęp do biura co najmniej utrudniony, jako rekompensatę można potraktować to że jest szansa na wbicie się za darmo na jakiś koncert ukrywając się w biurze ROTFL

Generalnie udało mi się w końcu wyczesać małe biuro 😀 ale jakoś moje przekonanie do niego nie jest zbyt wielkie. Lokalizacja niezła ale okna tej kamienicy przerobionej na biurowiec w ofercie wychodziły na przeciwną stronę budynku i dużo ciekawszy widok (w sam raz na kamerkę internetową) :> strasznie kiszkowate przez co nieustawne, jedyna zaleta to szafa wnękowa nie trzeba mebla kupować 🙂 Biuro klasy C więc standardzik nie standard  ale za to 55 zł netto m2 i w śródmieściu więc chyba podpisze umowę bo i listonosz chodzi i znajomi trafią bez problemu jak będą chcieli odwiedzić.

Opiszę jutro co jeszcze mnie wstrzymuje przed tym adresem bo to już zupełny lol

Reklamy

i już środa

Tak jakoś znów się szybko toczy dookoła mnie wszystko.

W piątek robota nr 2 (ta co dostałem wymówienie) zadzwoniła i zaproponowała porwanie dokumentu o nagłówku „Rozwiązanie umowy”. Pogadałem trochę i posłuchałem jak to prezesunio zmienny jest.

Gość w IBM za diabła nie jest osiągalny pod telefonem choć mam już jego biurkowy numer a nie przez centralę (chyba im się znudziło zapisywać że dzwonię) nadal nie odbiera 😦 Czekam aż dotrze w końcu oferta od partnera CISCO. Najlepiej dane udostępnia HP dostałem od ręki wstępne informacje co do sprzętu i ceny. Wobec powyższego liczę że jeszcze w tym tygodniu będę mógł się trochę po mądrzyć w sprawie magazynu danych.

Wczoraj po południu z roboty nr 4 telefon „co się dzieje że dane nie wprowadzone jeszcze na stronę?” A tu zasadzka nikt mi ich nie przysłał (ROTFL) Dziekan ma obiecane że rano będą na stronie a tu taka wtopa 😀 Więc rozmówca coś napisał, a ja posiedziałem trochę w nocy żeby wbić na stronę nowe informacje, dodatkowo okazało się że jeszcze trzeba bannerek wypocić echh… ten przepływ informacji…

Swoją drogą to jak wam się podoba bannerek?

Wieczorne wypociny

Wieczorne wypociny, kliknij to urosną 😉

Dociekliwi pewnie znajdą skąd wymaskowałem Rudą (pozdrawiam) i innych studentów 🙂

Idę dziś obejrzeć pokój do wynajęcia w Pałacu Kultury, nie najtańszy ale jaki adres !!! Każdy chyba wie co to za budynek i gdzie się mieści 😀 a że trafić do mojego pokoju w tym wielkim gmachu będzie co najmniej ciężko… to już  inna sprawa.

zoomarket w pkin

W niedzielę byłem w PKiN na wystawie kotów, świnek morskich oraz targach akcesoriów pod szumną nazwą zoomarket. Stwierdzam krótko organizacyjne dziadostwo totalna klapa choć zwiedzających trochę było. Więcej na taką wystawę w pekinie nie pójdę i już szkoda świń, kotów i szkoda mnie 🙂

Koty jak koty ładne, śmieszne i cudowne, korzystając z okazji popatrzyłem sobie z boku jak  pracuje sędzia, to chyba jedyny plus tego wypadu. Wystawa świnek morskich za to rewelacja, no może to za mocne słowo ale fajna, szkoda że też tak samo niesamowicie ściśnięte te klatki były.

Królowały świnki morskie długowłose (naprawdę miały długie te kudły powyżej 7 cm) i łyse. Łysych świnek morskich jeszcze nie widziałem, są podobne do „prawdziwych” świń ale w skórach o 3 numery za dużych –  jak buldogi. Mają tylko pyski zarośnięte 😀

Organizacja tych targów była tak beznadziejna że nawet mi się nie chciało  aparatu wyciągać. Alejki w części wystawowej, pomiędzy klatkami o szerokości trochę powyżej metra, w porywach do dwóch metrów (tylko główna aleja była szersza). Ciasnota dla zwiedzających niesamowita, po konsultacji ze znajomym strażakiem wiem że w przypadku zadymienia, nie mówiąc już  o pożarze dramat byłby totalny. Sytuacja o tyle bulwersująca dodatkowo że pomiędzy salą targową z zabawkami, karmami itd. a salą wystawową przechodziło się poprzez wielką pustą salę.

Jak się chciało porozmawiać z hodowcą (szukam liliowego brytyjczyka na męża dla kejusi) to się od ręki generowało zator, tak samo jak się by chciało cyknąć jakieś zdjęcie.

Z części targowej zapamiętałem tylko automatycznego zabawiacza kotów bo wyglądał śmiesznie (garfield machający wędką na koty) ale praktycznie to zapewne koty są za mądre i wiedzą że nie ma się co z robotem bawić.

Porażka organizatorów na całej linii choć finansowo pewnie wyszli do przodu bilet normalny 15 zł, bilet do lat dziesięciu 10zł.

Targi odwiedziłem zalecona praca

W dniach 15-18 maja jak co roku w Warszawie odbyły się Międzynarodowe Targi książki. Obecne posiadały już numer 53 i jak zwykle odbywały się w PKiN. Miałem możliwość zapoznania się z tym co i jak było na nich prezentowane w drugim dniu dostępnym dla publiczności 17 maja. Pomimo iż gościem honorowym w tym roku był Izrael (już po raz drugi w historii targów) to jednak nie były one zdominowane przez literaturę tegoż kraju, wręcz pomimo znacznej przestrzeni przeznaczonej na Izrael nie była ona nawet tak wyeksponowana jak literatura zza naszej wschodniej granicy.

Aby dostać się na targi trzeba było jak za dawnych czasów odstać swoje w kolejce do kasy.

Reszta wpisu oraz niebawem opis najnowszych targów książki w warszawie pod nowym adresem bloga niedoszłego bibliotekarza http://arek.bibliotekarz.com


__Z_m_i_a_n_a__ adresu bloga teraz prowadzę go pod adresem:

http://arek.bibliotekarz.com

Zagłosuj w Katalogu Bibilolubów

Głosuj na biblioteką w Katalogu Bibliotek
Głosuj w Katalogu Bibliotek

Miniblog z mojego twittera

Archiwum chronologiczne

Czerwiec 2018
Pon W Śr C Pt S N
« Sty    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Foty biblioteczne ;)

RSS Ostatnio dodane książki w Antykwariacie Ekslibris

  • Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.

Wymiana buttonami :)





Czytelnicy :)


Reklamy